Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Pon Sie 10, 2020 8:35 Zobacz posty bez odpowiedzi
Choroby gołębi
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Ryszard Tosnowiec




Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 1112
Skąd: Bogatynia
WysłanyWysłany: Wto Sty 28, 2020 13:33
PostTemat postu : Choroby gołębi
Odpowiedz z cytatem

Choroby gołębi
28 stycznia 2015 o 17:21

Najgroźniejsze choroby gołębi i przykłady ich leczenia



Praktyczne porady



Choroby gołębi przysparzają nam dużo trudności w rozpoznawaniu i dalszym ich leczeniu. W większości przypadków, bez badań laboratoryjnych trudno je zdiagnozować. Z czasem nabieramy doświadczenia - z niektórych specyficznych objawów, z przyczyn, które mogły je spowodować – domyślamy się z czym mamy do czynienia. Trudności wynikają z tego, że patogeny najczęściej niewidoczne są gołym okiem, a objawy przy wielu chorobach są podobne. W wyniku osłabienia jedną chorobą, do głosu dochodzą infekcje wtórne i ptaki równolegle chorują na kilka chorób.



Często traktujemy choroby gołębi podobnie jak nasze. Katarek, biegunka, lekarstwo i po problemie. Dla ptaków wiele z nich jest “śmiertelnych”, nieuleczalnych i powodujących powikłania. Na przykład salmoneloza – ptaki po przejściu choroby często stają się trudno wyleczalnymi nosicielami. Z tego powodu choroba w stadzie się odnawia. Przyczynia się też do obniżenia płodności (bezpłodność, wczesne zamieranie zarodków, wysoka śmiertelność piskląt).



Nie zobaczymy postępów w pracy hodowlanej, tam gdzie właściwie nie dba się o głębie. Przyczyną chorób są najczęściej złe warunki w gołębniku. W skrajnych przypadkach można powiedzieć, że hodowla nie jest hodowlą gołębi, a chorób. Obserwujemy wtedy ciągłe ich nawracanie. W końcu ptaki stają się coraz bardziej wyniszczone i nieodporne. Robi się zamknięty krąg. Żal ptaków, czasu, pracy, pieniędzy na leczenie.





Na początku zajmnijmy się więc warunkami jakie stwarzamy naszym ptakom. Co ma wpływ na rozwój chorób? Gdzie najczęściej popełniamy błąd?



Jeśli rasa jest tworem człowieka, to na gołębia powinniśmy patrzeć tak, jak na dzikiego ptaka, który jest częścią przyrody i podlega jej prawom.



Czy duże stado wron spędza całe życie pod jednym drzewem, nie mówiąc już o zamkniętym maleńkim domku z oknami, je ze swoich odchodów, pije brudną wodę w której się kąpie?! Dlaczego dzikie ptaki żyją oddzielnie, w rozproszeniu, często zmieniają miejsce życia i zdobywania pokarmu? Jest to konieczność by przeżyć w świecie, w którym są zarazki i pasożyty. Mikroorganizmy i pasożyty posiadają olbrzymie możliwości rozmnażania, to ich sposób na przetrwanie w przyrodzie. Dla przykładu, w jednym gramie kału może być 10 milionów wirusów, 30 milionów kokcydii. Tak w przyrodzie panuje równowaga.



W gołębnikach stwarzamy warunki burzące tą równowagę - na korzyść czynników chorobotwórczych! W zasadzie gołębie powinny szybko zginąć. Przed chorobami posiadają biologiczną obronę. Jest nią zdolność organizmów, do nabywania odporności na specyficzne gatunki mikroorganizmów i pasożytów, z którymi konkretnie zetknęły się w życiu. Tak powstaje równowaga w naszym gołębniku, chociaż ptaki będą tutaj zawsze w gorszym położeniu. Zauważmy, że w tym też im nie pomagamy. Często wozimy ptaki na wystawy, rynek, zamieniamy, kupujemy nowe. Źle jak do gołębnika wchodzą wróble, dzikie gołębie. W efekcie ciągle sprowadzamy nowe odmiany patogenów.



Popatrzmy jeszcze na budowę ciała ptaków. Układ oddechowy i pokarmowy to otwarte drzwi na świat zewnętrzny, umożliwiające łatwy dostęp czynnikom chorobotwórczym. U ptaków układ oddechowy zbudowany jest i pracuje inaczej niż u nas. Posiadają one worki powietrzne i między innymi z tego powodu są bardzo wrażliwe na pył, mikroorganizmy. Ptaki mają trzy razy szybszy metabolizm i przez to potrzebują więcej “czystego” powietrza, tlenu. Inną ciekawostką jest objętość płuc ptaków – jest ona dużo mniejsza niż u ssaków. Jednak w czasie lotu, dzięki pracy worków powietrznych, układ oddechowy ptaków jest wielokrotnie wydajniejszy niż u ssaków. Tym można tłumaczyć wyjątkowo dobry stan zdrowia gołębi latających, w porównaniu z trzymanymi w wolierze.



W przewodzie pokarmowym jest kwaśne środowisko. W jelicie żyją bakterie kwasu mlekowego Lactobacillus sp.. Żyją one w symbiozie z ptakiem i razem z kwaśnym środowiskiem ograniczają możliwość swobodnej inwazji bakterii chorobotwórczych. Bakterie chorobotwórcze bytują w środowisku zasadowym, więc mogą zarażać wtedy, gdy w jelicie powstaną zaburzenia.



To teoria. Jak wykorzystać ją w praktyce, jak hodować zgodnie z prawami przyrody, biologii? Przyjrzyjmy się warunkom życia w naszym gołębniku. Po doświadczeniach z chorobami, pierwsze i najważniejsze co zrobiłem w swoim gołębniku, to wyciąłem całą ścianę i zastąpiłem ją siatką. Gołębie niskiej temperatury się nie boją. Przy temperaturze 20 stopni mrozu potrafią wyprowadzić młode! Hodowcy gołębi pocztowych rozpoczynają lęgi na przełomie XII / I. Możemy więc być pewni, że gołębie dorosłe na pewno poradzą sobie w warunkach zimowych. Jeśli ktoś boi się mroźnej wichury i śnieżycy hulającej po gołębniku, na zimę może tą ścianę osłonić np. matą trzcinową. Przez siatkę przechodzi stała i duża wymiana powietrza, a jednocześnie uchodzi pył, amoniak. Amoniak podtruwa organizm. Nawet w niewielkiej, ale stałej ilości wyraźnie przyczynia się do obniżenia odporności na choroby. Takie warunki są także niesprzyjające i dla nas, gdy pracujemy w gołębniku. Po drugie - ograniczyłem jedzenie rozsypanego ziarna z podłogi – na wysokości powyżej 20 cm zamocowałem siatkę. Skończyły się problemy z pasożytami! Dzięki siatce gołębnik czyszczę tylko kilka razy w roku. Pojnik jest najważniejszym punktem w gołębniku. Najczęściej stąd zaczynają się różne infekcje, rzęsistek. Wiemy, że w środowisku wodnym drobnoustroje namnażają się szybko. Używam dwóch kompletów pojników. Jedne po wypłukaniu suszą się (!), w drugie nalewam świeżej wody. I tak na zmianę. W ciepłym okresie roku pojniki wymieniam rano i wieczorem. Co 1-2 tygodnie pojniki myję agresywnymi, dezynfekującymi środkami. Pamiętajmy też o okresowym czyszczeniu karmników.





Choroby powodowane przez pasożyty:



Rzęsistek, trychomonadoza, czy inaczej tzw. żółty guzek. Rzęsistkiem zarażone są wszystkie dorosłe gołębie. Dzięki nabytej odporności i dopóki inne czynniki nie osłabią gołębi, inwazja najczęściej jest niegroźna. Rzęsistek jest niebezpieczną chorobą dla młodych ptaków, ze względu na brak u nich rozwiniętej odporności i powszechne występowanie pasożyta.



Objawy: pierwotniak bytuje głównie na górnych drogach oddechowych. W wyniku podrażnienia pojawiają się objawy katarowe, głośne chrypienie. Zmiany w gardle często przybierają postać guzków. Rzęsistek atakuje też narządy wewnętrzne, szczególnie związane z układem pokarmowym tj. wątrobę, jelita. Silną jego inwazję u młodych ptaków łatwo zaobserwować. Objawia się ona biegunką – mocno uwodnionymi odchodami. Miski lęgowe stają się mokre, pisklęta siedzą w kałowym błocie, mają ubrudzone pióra. Szybko chudną. Osłabione tym pasożytem, łatwo zarażają się chorobami wirusowymi i bakteryjnymi (tu szczególnie salmonelozą) i stają się ich roznosicielami na cały gołębnik!



Leczenie: stosujemy środki przeciw pierwotniakom, na bazie metronidazolu np.: "Metronidazol 20%", “Awimetronid” - oba dawkowanie 3g/l wody do pojników,przez 7-14 dni, ronidazolu np.: “Ronidazol 10%” - 2,5g/l, “Trichonidazol” - 1g/l, przez 5 dni. Oraz inne np: “Gambakokzid” (kompleksowy środek działający też na kokcydiozę!) – 10g/l przez 6 dni, “BS” – 1 saszetka/2l przez 6 dni, “Spartix” w tabletkach dla młodych.



Profilaktyka przeciw rzęsistkowi jest konieczna. Choroba powoduje duże straty młodych ptaków. Osłabiając je, sprzyja wtórnym infekcjom. Nie da się bez tej profilaktyki hodować gołębi. W okresie lęgowym środki przeciw rzęsistkowi dobrze jest podawać zaraz po zniesieniu jaj. Dzięki temu dorosłe ptaki w czasie klucia będą miały ograniczoną ilość pasożyta, a pisklęta będą miały czas na nabycie odporności. Dawkujemy podobnie jak przy leczeniu.



Uwaga – unikajmy podawania metronidazolu w okresie lęgowym!



Pasożyty żyjące w jelitach: robaki (nicienie, glisty, tasiemce) i kokcydia (pierwotniaki).



Pasożyty te uszkadzają ścianę jelit i powodują zaburzenia w ich pracy. W efekcie przyczyniają się do otwarcia drogi mikroorganizmom chorobotwórczym. Uporczywe nawracanie chorób w gołębniku świadczy o silnym zapasożyceniu. Choroby pasożytnicze rozwijają się łatwo, jeśli gołębie mają styczność z wilgotnymi odchodami, np. na dachu, w wolierze.



Objawy zapasożycenia: uporczywe nawroty różnych chorób. Kał silnie uwodniony, często spieniony. Gołębie mogą przybierać postawę związaną z bólami brzusznymi: wygięty grzbiet, opuszczony ogon i skrzydła (podobnie wyglądają też przy innych zaburzeniach w przewodzie pokarmowym, np. salmonelozie).



Obecność pasożytów wykrywa się badaniami laboratoryjnymi.



Ponieważ choroby pasożytnicze są pierwotną przyczyną wielu chorób gołębi (głównie infekcyjnych), warto zaopatrzyć się we własny mikroskop i w prosty sposób na bieżąco kontrolować stan zapasożycenia. Zachęcam, po kilku próbach badanie stanie się bardzo łatwe, a znając stan zapasożycenia będziemy mogli zawczasu zapobiec chorobom. Obserwacje prowadzimy przy powiększeniu 300x. W przypadku rzęsistka pobieramy wacikiem śluz z gardła żywego gołębia i rozprowadzamy go w kilku kroplach płynu fizjologicznego (0,9% roztwór soli kuchennej) na szkiełku mikroskopowym. Poszukujemy wiciowców – komórki zaopatrzone w wić, przypominające plemniki. Bardzo łatwo je zauważyć, ponieważ są to obiekty szybko poruszające się w polu widzenia mikroskopu. Badając pasożyty jelitowe, pobieramy kał z różnych części gołębnika przy badaniu stanu zapasożycenia całego stada lub od jednego podejrzanego osobnika, jeśli chcemy sprawdzić przyczynę jego choroby. Po wymieszaniu, odrobinę kału rozpuszczamy w nasyconym roztworze soli kuchennej, w małym naczynku. Naczynko napełniamy maksymalnie do pełna, tak by roztwór prawie się przelewał. Po chwili na powierzchnię wypływają drobiny. Przykładając do roztworu od góry szkiełko mikroskopowe, staramy się by przykleiły się one do szkiełka. Pod mikroskopem, na szkiełku wypatrujemy tylko regularnych form owalnych, przypominających jaja. Cysty kokcydii są dużo mniejsze od jaj robaków. Badania są łatwe, ponieważ interesuje nas wykrycie stanu silnego zapasożycenia – rzuca się wtedy w oczy duża obecność jaj pasożytów. Przy małym zapasożyceniu nie podejmujemy leczenia.



Leczenie: robaki pasożytnicze: "Lewamisol 10%" - 3ml/l wody w pojniki przez 3-5 dni, a po 10 dniach "Systamex" - 4ml/l wody przez jeden dzień. Kokcydioza: bardzo dobry jest "Baycox 2,5%" w dawce 5ml/l wody do pojników przez 2 dni.



Profilaktyka: ponieważ pasożyty osłabiając ptaki są pierwotną przyczyną wielu innych chorób, w dobrze prowadzonej hodowli powinno się podawać środki ok. 5 razy w roku. Podajemy powyższe dawki lecznicze.



Na pasożyty żyjące na ciele – krwiopijne i piórojady, podajemy środki owadobójcze. Dobre są na bazie “Ivermectin”, "Permethrinum". Wygodnym w użyciu jest “Parasit.ex” na bazie 10% Dichlorfosu – pojedyncze krople rozlewa się w miejscu przebywania gołębi - na siodełka, pod miskami lęgowymi.





Wypraktykowanym środkiem na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne jest iniekcyjny “Ivomec” dla bydła, na bazie 1% ivermectyny. Podaje się go do picia gołębiom w dawce 1m/l wody. Dla lepszego wymieszania z wodą, trzeba go wcześniej rozprowadzić w podobnej ilości spożywczego alkoholu (1ml Ivomecu + 1ml alkoholu). W przypadku pasożytów wewnętrznych można stosować go zamiennie z systamexem!





Choroby bakteryjne układu pokarmowego i oddechowego.



Pierwsze powodują stany zapalne w jelitach. Groźne bakterie tj. Salmonella sp., E. coli, bytują w sposób saprofityczny w jelitach i nie wywołują objawów chorobowych. Zaczynają się uzjadliwiać, gdy dochodzi do zaburzeń powodowanych przez inne czynniki np.: pasożyty, adenowirusa. Najbardziej naprzykrza się hodowcom salmoneloza.



Objawy: typowym objawem zapalenia jelitowego jest biegunka z charakterystycznym rzadkim, sfermentowanym kałem, często ciemnozielona. Choroba szybko się rozwija i atakuje wiele ptaków na raz. W wyniku zniszczenia ścian jelita, ptaki nie przyswajają pokarmu, szybko chudną i padają. Straty płynów spowodowane biegunką, uzupełniają zwiększoną ilością spożywanej wody. Wyglądają na bardzo wyczerpane, siedzą skulone w kącie, z nastroszonymi piórami. Z powodu bóli brzusznych przyjmują charakterystyczną postawę: są zgarbione, ogon i skrzydła mają opuszczone (podobnie jak w przypadku pasożytów jelitowych). Często choroba występuje równolegle z innymi chorobami, jako efekt osłabienia gołębi.



Salmoneloza może objawiać się też zmianami w stawach lub zaburzeniami nerwowymi. Bardzo często skutkiem jej jest obniżenie płodności.

Leczenie: przeciwko bakteriom, powodującym stany zapalne jelit, stosujemy różne antybiotyki. Na przykład: antybiotyk Amoxycillinum w postaci: “Amoksiklaw 62,5%” - dawkowanie 2g/5l (!), “Biomox 80%” - 1,5g/l; antybiotyk Enrofloxacinum w postaci: “Baytryl 10%” - 1ml/l, “Scanoflox 10% oral” - 1ml/l, “Enrobioflox 10%” - 1ml/l; antybiotyk Norfloxacinum w postaci: “Norfloxacyna 10%” - 1ml/l; antybiotyk Difloxycynum w postaci “Difloxy 10%” - 1ml/l; antybiotyk Doxycyclinum w postaci “Doksycyklina 50%” - 2-3g/l i wiele innych. “Nifuramycin” – 2g/l. “Parastop” - 1 saszetka/2l. Wszystkie powyższe dawki podaje się na litr wody, do pojników. Bardzo dobrze jest robić iniekcję antybiotykiem tylko pojedynczym, chorym ptakom (pod skórę na tyle szyi, podobnie jak przy szczepieniu). Daje ona wysokie rezultaty w leczeniu. Najwygodniej iniekcję robi się, gdy jedna osoba prawą ręką trzyma korpus ptaka, a lewą ciągnąc za głowę, napina szyję. Druga osoba stoi naprzeciw. Lewą ręką unosi skórę na tyle szyi, a w prawej trzymając strzykawkę, wykonuje iniekcję – delikatnie pod skórę, nie w mięśnie szyi. Wkucie robimy na 1/3 długości szyi (od góry). Z antybiotyków do iniekcji można polecić: antybiotyk Lincomycinum + Spectinomycinum w postaci: "Linco - Spectin"; “Baytryl 5%” - oba w dawce 0,2ml.



Nie zawsze wybrany przez nas antybiotyk będzie skuteczny. Najpewniejsze jest wykonanie antybiogramu, przez zawiezienie ptaków (czasami ich odchodów) do weterynaryjnego laboratorium. Często sami doprowadzamy, przez nierozważne stosowanie antybiotyków, że te wcześniej użyte w naszym stadzie, stają się nieefektywne. Tak jest w przypadku niedoleczenia choroby. Bakterie mają wtedy szansę uodpornienia się na te antybiotyki. Bardzo ważny jest tu czas stosowania antybiotyków. Nie może on być krótszy niż 7-10 dni przez pojenie lub 5 dni iniekcyjnie. Dobrze jest nawet w jednym cyklu leczenia dodatkowo przeleczyć innym antybiotykiem przez kolejne 5-7 dni. Chodzi tu o dokładne wyeliminowanie bakterii chorobotwórczych ze stada.



Choroby infekcyjne związane z układem oddechowym: mykoplazmoza, ornitoza i najczęściej towarzyszący im zakaźny katar o podłożu wirusowym.



Objawy: katarowy wysięk z nosa, głośne rzężenie, śluz w gardle. W przypadku ornitozy oprócz kataru, gołębie mają zapalenie spojówek z charakterystycznym sklejeniem i ropieniem powiek. Najczęściej te trzy choroby występują równolegle, często jako konsekwencja zniszczeń, powodowanych przez rzęsistka.



Leczenie: sprawdzają się antybiotyki: Tiamulinum w postaci: “Tiamutin 12,5%” - 2ml/l wody, przez 6-10 dni, potem można dać "Doksymed 50" - 0,5g/l wody, przez 5 dni. “Tiamutin” lub "Doksymed" można zastąpić antybiotykiem Tylosinum w postaci: “Tylan Soluble” - 1g/l wody. Inne środki: “Gambazin” - 2,5g/l wody przez 5 dni, “Orni specjal” – 1 saszetka/2l wody przez 6-10 dni.



Zamgławianie/inhalacja jest jednym z najefektywniejszych środków w walce z różnymi chorobami dróg oddechowych o mikrobiologicznym podłożu (bakterie, wirusy i grzyby)! Polega to na robieniu mgły z roztworu środka dezynfekującego o jak najdrobniejszych kroplach, tak by jak najdłużej utrzymywała się w powietrzu i ptaki ją wdychały. Najprościej jest to robić pistoletem malarskim podłączonym do sprężarki. Inhalację wykonujemy 0,5% wodnym roztworem Virkonu – pół herbacianej łyżeczki na litr wody, przez ok. 15 minut. Podczas zamgławiania zachodzi też dezynfekcja gołębnika, karmników! Przy leczeniu inhalację robimy co drugi dzień, przez tydzień.





Po leczeniu antybiotykami podajemy ptakom naturalne bakterie zasiedlające jelita. Może to być kwaśne mleko/biojogurty dodane do ziarna lub gotowe preparaty bakteryjne. Na przykład firma Columbovet ma spreparowaną florę o bardzo bogatym składzie, pod nazwą: “Protexin soluble for pigeons” lub "Protexin aqua-boost for pigeons".Ten drugi środek ma dodatki wzmacniające tj. witaminy i elektrolity, co jest ważne przy szybkim powrocie do zdrowia. Dodatkowo podajemy kwasy do picia, które wspomagają zasiedlanie i szybkie przywracanie równowagi w jelitach. Bakterie chorobotwórcze nie tolerują tego środowiska. Kwaśne mleko ma już w sobie kwas mlekowy, można podawać też kwas jabłkowy, “Frasal”, “Drobiocid” lub inne przeznaczone dla drobiu.





Profilaktyka ogólna przeciw bakteriom chorobotwórczym. Najważniejsza w tej profilaktyce jest dezynfekcja gołębnika. Pomaga utrzymać równowagę między ptakami a drobnoustrojami. W celach profilaktycznych dezynfekcję robimy kilka razy w roku. Częściej może się zemścić. Nikt nie może długo żyć w sterylnych warunkach! Zarazki w małej ilości pobudzają odporność - są naturalną szczepionką. Dezynfekcję dobrze jest robić w formie zamgławiania 1% roztworem Virkonu (w obecności ptaków dawki 0,5% lepiej nie przekraczać, ze względu na podrażnienia oka).



Skutecznym środkiem dezynfekcyjnym przeciw wszelkim zarazkom i pasożytom jest wypalanie gołębnika palnikiem gazowym. Dobrze jest to robić w trakcie odrobaczania gołębi, pozbędziemy się wtedy jaj pasożytów z podłoża i szybkiego, ponownego zapasożycenia. Wcześniej trzeba posprzątać łatwopalne rzeczy (np. pióra, słomę, trociny). Następnie skropić mocno gołębnik (np. rozpylaczem ogrodowym), by związać jaja pasożytów z podłożem. Dla ostrożności najpierw delikatnie wypalić ostatnie palne resztki i mieć przy sobie wodę.



Przewód pokarmowy przed bakteryjnymi infekcjami chroni podawanie różnych kwasów i spreparowanej flory jelitowej. Służą one stabilizacji środowiska jelita. Podawanie tych środków przez cały rok, z częstotliwością 1-2 razy w tygodniu, gwarantuje wysoką zdrowotność stada! Taką profilaktykę nazywa się dziś “probiotyczną” (“pro”- dla, biot – życie). Nasi dziadowie już dawniej wiedzieli co dla nich dobre – kwaśne mleko, kiszonki. I stosowali też cykliczny post. Mówi się o nim dziś, że oczyszcza organizm z jadu, pasożytów, mikroorganizmów chorobotwórczych i zbytecznego tłuszczu oraz pobudza apetyt. A apetyt to zdrowie.



W profilaktyce przeciw salmonelozie stosuje się szczepienia. Dużą skutecznością cieszą się niemieckie szczepionki oparte na żywych bakteriach, np. “Zoosal T” - podajemy iniekcyjnie 0,5ml.





Grzybica to bardzo częsta i ciężka choroba. Według weterynarzy połowa gołębi pada w Polsce z powodu grzybicy! Najczęściej spowodowana jest karmieniem ptaków złej jakości ziarnem. Pojawia się w deszczowe lata, gdy ziarno podczas rośnięcia w polu zostaje zaatakowane przez grzyby. Nie chodzi tu o widoczne pleśnienie, grzyb bowiem rozwija się wewnątrz surowego ziarna, jeszcze w polu. Pewnym zabezpieczeniem jest kupowanie zboża opryskiwanego przeciwko grzybom. Ciekawostka – w Holandii, gdzie używa się dużo chemii w rolnictwie, grzybica u gołębi nie występuje. Inne warunki sprzyjające grzybicy – gdy w gołębniku jest słaba wentylacja i wysoka wilgotność powietrza (widać jak na odchodach rozwijają się pleśnie). Grzybicę łatwo pomylić z innymi chorobami infekcyjnymi. Istnieje tu niebezpieczeństwo, że jeśli w przypadku grzybicy podamy antybiotyki, to tylko ptakom zaszkodzimy. Antybiotyki bowiem sprzyjają rozwojowi grzybicy.



Objawy: jak ją rozpoznać? Bardzo często rozwija się na drogach oddechowych, a szczególnie na workach powietrznych. Ptaki ciężko oddychają, często jest to głośne chrypienie i bardzo słabo latają. Często nie mogąc podlecieć, nocują na ziemi! Drugą odmianą choroby jest zatrucie spowodowane toksynami, które wytwarzają grzyby. Podtruty ptak (podobnie jak człowiek po przepiciu), nie ma apetytu, nie trawi ziarna, zalega ono długo w wolu i gnije. Ptak chudnie i po 1 - 2 tygodniach ginie. Charakterystyczne dla grzybicy jest to, że stan stada wygląda na ogólnie dobry, a tylko pojedyncze ptaki co kilka tygodni padają.



Leczenie: w przypadku infekcji grzybiczej najlepsze rezultaty daje inhalacja. Można ją robić: 0,5% roztworem Virkonu, roztworem siarczanu miedzi w proporcji jedna łyżeczka od herbaty na 8 litrów wody oraz preparatami jodowymi, np Aspergistral. Innymi sposobami bardzo trudno jest wyleczyć grzybicę. Grzyb bardzo często zasiedla worki powietrzne, a te nie są ukrwione, więc środki podane inną drogą niż inhalacyjną, tu nie docierają. Można próbować z "Biolugolem" (preparat jodowy) - 1ml/7l, siarczanem miedzi 1g/5l wody w pojniki. Podczas choroby środki te podajemy długo, co najmniej po 2 tygodnie!



Przy zatruciach toksynami podajemy środki osłaniające wątrobę, np: „Hepawit”, „Sodiazot”. Dużą poprawę obserwowałem po podaniu “Colcarnivitu” (Columbovet).



Profilaktyka: przeciw grzybicy najlepiej sprawdza się zamgławianie w formie powyższej inhalacji. Można też próbować podawać "Biolugol" - 1ml/7l wody 1-2 razy w tygodniu i dodatkowo siarczan miedzi - 1g/5l wody 2 razy w miesiącu, stale przez cały rok. Miedź w takiej ilości dobrze też wpływa na ogólny rozwój organizmu, jako mikroelement.





Choroby wirusowe w ostatnim czasie stają się największym zagrożeniem dla ptaków. Szybko opanowują stado i często powodują duże straty. Dzisiaj znanych jest ich wiele oraz pojawiają się nowe: paramyxowiroza, ospa, adenowiroza, herpeswiroza, cyrkowiroza, reowiroza i inne. W środowisku zewnętrznym na wirusy działa wiele środków dezynfekcyjnych, ale do leczenia chorujących gołębi nie ma skutecznych lekarstw.



Objawy są specyficzne dla poszczególnych chorób.



Ospa – towarzyszą jej charakterystyczne guzy na skórze głowy u piskląt. Osłabienie i wtórne infekcje tj. ropienie, prowadzą do dużych strat u młodych. Paramyksowiroza tzw. kręciek – atakuje m.in. układ nerwowy, nerki. Objawy nerwowe – wykręcanie głowy i utrata równowagi. Podobne są jednak w przypadku salmonelozy typu nerwowego. Z powodu zaburzeń pracy nerek następuje wydalanie dużych ilości moczu - poliuria. Kał leży w dużej plamie błyszczącego moczu (srebrzysty efekt od białych kryształków kwasu moczowego). Wirus nie powoduje zmian w jelitach, więc sam kał z jego powodu nie jest sfermentowany. Nie zawsze można to wykorzystać, ponieważ salmoneloza występuje często równolegle, jako wtórny efekt osłabienia spowodowanego przez wirusa, a powodując zaburzenia w jelitach, zmienia postać kału na sfermentowany.



Adenowiroza – zaburzenia w pracy wątroby, czasami jelit. W tym drugim przypadku objawem jest wodnista biegunka i często dochodzi wtedy do wtórnych powikłań bakteryjnych (E. coli). Czasami zwracanie z wola. Mogą towarzyszyć jej nagłe upadki, od zakażenia 1-2 dni!



Zakaźny katar gołębi powodowany jest przez herpeswirusy. Objawia się kichaniem, wydzieliną z nosa zatykającą otwory nosowe i powodującą swędzenie. W gardle widoczne są żółte naloty. Często towarzyszy ornitozie i mykoplazmozie.



Leczenie: chorym ptakom możemy pomóc tylko środkami wzmacniającymi tj. witaminy, elektrolity. W przypadku powikłań bakteryjnych podajemy także antybiotyki.



Profilaktyka przeciw chorobom wirusowym. Przychodzi czas, że bez szczepień ochronnych trudno będzie prowadzić hodowlę. Szczepienia pobudzają odporność. Podstawowe to "Mykosalmowir" lub “Salmowir”. Jeśli w okolicy występuje ospa, szczepimy “Poxvac K”. Rejestrowana jest w tej chwili, wypraktykowana przez hodowców, słowacka szczepionka przeciw Herpeswirusowi. Pamiętajmy, że do momentu szczepień, szczepionkę trzeba przetrzymywać w lodówce (od 2 do 8 stopni +) i nie wolno jej ogrzać w trakcie transportu. Szczepić można tylko zdrowe ptaki, poza okresem pierzenia i po wcześniejszym odrobaczeniu! Dzień przed i po szczepieniu nie można podawać żadnych lekarstw i stosować dezynfekcji.



Dla zwiększenia odporności ptaków stosuje się immunostymulatory, np: 'Lewamisol”, “Aedonosan”, wyciąg z jeżówki Echinacea.. Na przykład odpowiednio podany Lewamisol pobudza ogólną odporność, działa podobnie jak szczepionka. W tym celu podaje się go do pojników w bardzo małej dawce - maksimum 0,1ml/l wody (!), dwa razy w miesiącu, przez cały rok.



Uznanym środkiem w profilaktyce wielu chorób pasożytniczych, bakteryjnych i wirusowych jest wyciąg z czosnku.



- - - - - - - - - - - -



Przy wszystkich chorobach leczenie wspomagamy środkami wzmacniającymi: witaminy, elektrolity, glukoza, miód. Polecam iniekcyjne podawanie “Duphalyte”, 2-3ml pod skorę na tyle szyi, przez kilka dni. Duphalyte działa podobnie jak kroplówka dla ludzi. Najbardziej ciężkie choroby związane są ze zniszczeniem ścian jelita (samoneloza, kokcydioza,robaczyca jelitowa) i dlatego gołębie w tych przypadkach długo powracają do zdrowia. Iniekcja Duphalyte w tym przypadku robi cuda. Można go też podawać dla całego stada do picia, w dawce10ml/l wody. Dobry jest "Protexin aqua-boost for pigeons", podawany do wody w pojniki. Składa się z witamin, elektrolitów i flory jelitowej, co przyczynia się do wzmocnienia i szybkiego przywrócenia równowagi w środowisku jelitowym.



Biegunki towarzyszące różnym chorobom układu pokarmowego, powodują duże straty mikroelementów. Niedobory należy uzupełniać, podając elektrolity.



Stosując lekarstwa powinniśmy być ostrożni. Dokładnie dawkować, inaczej mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Dawkowanie często podawane jest na litr wody do picia. Przyjęto, że litr wody wypija 20 gołębi w ciągu doby. Jest to uproszczenie służące orientacji. Prawidłowo lekarstwa podaje się w przeliczeniu na kilogram masy ciała. Kiedy jest gorąco, gołębie wypijają wody więcej, a jeśli lekarstwa są niesmaczne, to ich roztworu wypijają mniej. W takich przypadkach powinniśmy uwzględniać poprawki.





W hodowli powinniśmy eliminować warunki sprzyjające rozwojowi chorób, a lekarstwa pozostawić na najwyższej półce. Nie nadużywać ich - na pewno zdrowym ptakom zdrowia nie dodadzą. Warto skupić się też na selekcji jakościowej ptaków - pod względem siły, wytrzymałości, odporności na choroby. Słabe i chorowite osobniki eliminować. Dzięki temu hodowla nasza stanie się łatwa, przyjemna i oszczędna.





W ciągu roku ptaki przechodzą trudne okresy tj. lęgi, lotowanie, pierzenie. By je wspomóc i byśmy mogli osiągnąć lepsze wyniki, specjalnie je do tego przygotowujemy. Przed każdym z tych okresów uwalniamy gołębie od pasożytów. Środki na rzęsistka podajemy po każdym zniesieniu jaj i przed lotowaniem.





Profesor B. F. Biessarabow pisze: “prawidłowe karmienie – to zdrowe gołębie”. Ziarno powinno być wysokiej jakości. Powinno być różnorodne w składzie, by zapewnić niezbędne składniki do życia. Konieczny jest dostęp do zieleniny, witamin, drożdży, mineralnych składników i żwirku jako trawiennych gastrolitów. Zimą dobrze jest dodawać świeżo skiełkowane ziarno.





Podsumowanie.



Gwarantem zdrowotności są:



1/dobre warunki hodowlane<p> </p>2/profilaktyka : - odrobaczanie,<p> </p>- probiotyka,<p> </p>- dezynfekcja,<p> </p><p>- szczepienie.</p>

Dzięki temu nasze ptaki będą miały więcej sił do walki z chorobami zakaźnymi, wywoływanymi przez drobnoustroje – bakterie, wirusy, grzyby!





Zagadnienia zdrowotne to tylko część dobrej hodowli. Stwórzmy ptakom optymalne warunki życia – pozwólmy im prawidłowo funkcjonować, zaspokajać potrzeby biologiczne, fizjologiczne i psychiczne. W gołębniku zapewnijmy im przestrzeń życiową tj. posiadanie własnego terytorium – miejsca odpoczynku, pielęgnacji ciała i lęgu, czy możliwość swobodnego przemieszczania się. Zapewnijmy możliwość przejawiania różnych zachowań, szczególnie stadnych. Ustaloną hierarchię starajmy się jak najrzadziej burzyć (np. z powodu wymiany ptaków). Zapewnijmy im spokój, by mogły swobodnie adaptować się do stresów. Pamiętajmy, że wszystko co powoduje ciągłe stresy tj. częste manipulacje, przegęszczenia, strach - przyczynia się do obniżenia odporności na choroby. Pamiętajmy też, że odczuwają cierpienie. Można powiedzieć, że dzięki temu ptaki osiągną specyficzny stan równowagi w środowisku gołębnika - “DOBROSTAN”. To wszystko ma wpływ na ich zdrowie, żywotność, kondycję, rozród, a dla nas pozwala osiągać sukcesy hodowlane.



Bogdan Przystupa

podziękowanie



Dziękuję za rady lekarzom weterynarii: Aleksandrowi Weiler, Juliuszowi Jatczak, Adamowi Piłaszewicz oraz kolegom hodowcom: Piotrowi Rampca i Andrzejowi Marko.

_________________
Wideofilmowanie i fotografowanie gołębi tel. 728 465 939

Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css