Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Sro Kwi 08, 2020 7:32 Zobacz posty bez odpowiedzi
Skandal w oddziale Góra-Wschowa
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ivonn600




Dołączył: 24 Lis 2019
Posty: 6
WysłanyWysłany: Nie Lis 24, 2019 17:43
PostTemat postu : Skandal w oddziale Góra-Wschowa
Odpowiedz z cytatem

Drodzy Hodowcy,

Postanowiłam napisać tę wiadomość, aby wszystkich Państwa przestrzec przed jakąkolwiek formą współpracy z panem Piotrem Kunyszem (oddział Góra-Wschowa, na listy PZHGP wpisana żona Natalia), który w ostatnich dniach dowiódł swojej skrajnej nieuczciwości, pogardy dla fundamentalnych wartości – a co dla mnie najważniejsze – doprowadził do krzywdy mojego Taty. Uważam też, że ten człowiek nie ma prawa nazywać siebie mianem hodowcy gołębi pocztowych i przede wszystkim przypisywać sobie jakichkolwiek sukcesów na tym polu.

W szczególności chciałabym, aby mieli Państwo świadomość, że gołębie, które być może będą Państwu oferowane na sprzedaż zostały bezczelnie zawłaszczone przez pana Piotra z gołębników mojego Taty. Człowiek, który deklaruje, ze jest ich właścicielem prawdopodobnie nigdy ich sam nie nakarmił ani nie napoił, nie posprzątał po nich gołębnika (bo przecież gołębnik również nie należał do niego), nie podał im lekarstw ani szczepionek, nie wie, kiedy chorowały, z jakich krzyżówek pochodzą i jak stopniowo rozwijały swoje umiejętności. Te ptaki prawdopodobnie nigdy nie siedziały na jego ramieniu ani też nie reagują na jego wołanie. Dlaczego? Bo ich Hodowcą, Opiekunem, Przyjacielem i Wyłącznym Właścicielem jest mój Tata, który był przy nich każdego dnia od świtu do nocy, świętował każdy ich sukces i przeżywał ich każdą porażkę.

Natomiast pana, panie Piotrze, proszę o przejrzenie się w lustrze i odpowiedzenie sobie na pytanie, czy naprawdę było warto. Traktowaliśmy pana jak przyjaciela rodziny, darzyliśmy pana zaufaniem a pan to wszystko zaprzepaścił. Nie chcę myśleć, że staliśmy się ofiarą skrzętnie przemyślanego i wdrażanego przez kilka lat planu. Wolę wierzyć, że gdzieś po drodze się pan pogubił i być może w ten nikczemny sposób chce pan poprawić swoją aktualną sytuację materialną. Tylko jakim kosztem.

Jestem przekonana, że mój Tata stopniowo odbuduje swoje rozgrabione stado, bo to on ma talent, doświadczenie i pasję, których panu brakuje. A pan? Pan ma kilkadziesiąt przywłaszczonych gołębi i zapewne ciągle żywą żądzę sukcesu, którego tak naprawdę nigdy pan nie osiągnął samodzielnie i który zapewne już nigdy się nie powtórzy.

Trudno mi było napisać o tych doświadczeniach, bo dotyczą one jednej z najbliższych mi osób. Ale jeśli uda mi się kogokolwiek uchronić od nieuczciwości, która spotkała mojego Tatę, uznam, że było warto.

Dobry Lot,
Iwona Jaskułowska (zd Szelest)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
czerwony1363




Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 1182
WysłanyWysłany: Nie Lis 24, 2019 19:40
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Przykro sie czyta takie rzeczy, osobiscie znam pani Ojca i jego osiagniecia w tym sporcie, jedynie moge zapewnic o Tadzia uczciwosci i szkoda ze powrocil pod nie swoim nazwiskiem po dluzszej nieobecnosci w strukturach PZHGP. Wiem ze ta hodowla byla prowadzona i oparta na wiedzy Tadeusza. Potrafil lotowac na gumki i zdobywal Mistrzowskie Trofea w oddz. 0219. Stare dzieje ale to prawda. Pozdrawiam Henryk Trzybulski Rudna W.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ABCandrzej




Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 334
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 5:48
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Smutny list i przykra sytuacja. Zdarza się, że w spółkach hodowlanych zdarzają się kryzysy i rozstania. Niewiele osób decyduje się na spisanie umowy-porozumienia w sprawie prowadzenia hodowli, a szkoda. Wówczas z pewnością byłoby mniej żalu przy rozstaniu. Opiekun gołębi może czuć rozczarowanie, kiedy po osiągnięciu sukcesów, formalny właściciel ptaków np. sprzedaje hodowlę. Córka widząc Tatę przeżywającego ogromny stres i rozczarowanie, pisze słowa pełne emocji. Oby takich sytuacji było jak najmniej. Wszystkim dużo spokoju i dobry lot.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
borsuk100




Dołączył: 30 Lis 2016
Posty: 192
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 6:11
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Szanowna pani ... to nic dziwnego ! połowa hodowców która należy do PZHGP nie powinna nazywać się hodowcami gołębi pocztowych . Wśród hodowców jest tylko nienawiść i zazdrość ... a to ze sie gdzieś spotkaja od czasu do czasu np. na wystawach gołębi itp to tylko nazywa się świeto hodowców a w rzeczywistość jeden drugiego tylko obmawia i się jeden z drugiego wyśmiewa . Przykro to pisać ...
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
hodowca1234




Dołączył: 03 Sie 2012
Posty: 71
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 8:31
PostTemat postu : Porada
Odpowiedz z cytatem

Na tym forum jest tylu wielkich znawców wszystkiego ,a nie potrafią doradzić dziewczynie jak ma rozwiązać tą nie miła sytuacje . Wstyd panowie . Droga Pani może na początku źle odbierze moją sugestie lecz jest ona dla Pani przychylna . Gołębie , które zabrał ten Pani taty wspólnik były jego własnością jeśli posiadał na nie karty wystawione przez PZHGP . Zrobił to zgodnie z prawem . Lecz jest jeszcze drugi aspekt tej sytuacji . Umowa słowna tez jest umową . Gołębie znajdowały się w gołębnikach Pani ojca i on się nimi opiekował . Kupował karmy i różnego rodzaju preparaty . Teraz niech Pani ojciec wystawi temu gościowi rachunek za swoją pracę , użyczenie gołębnika i wszystkie zakupy związane z hodowlą , które poniósł .Najlepiej udać się do adwokata i na pewno dostaniecie dobra poradę .Na początek wysłać pismo przed sądowne do zwrotu wszystkich należności . Jeśli to nie poskutkuje to iść dalej drogą prawną . Gościowi odechce się już traktowania innych w ten sposób . Proszę się nie poddawać i walczyć o swoją prawdę . Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wieslaw.puchalski




Dołączył: 13 Mar 2016
Posty: 635
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 10:06
PostTemat postu : PORADA I CO DALEJ
Odpowiedz z cytatem

Szanowny Kolego hodowca1234 ........uważam,ze dwa pierwsze zdania w Twoim poście są zupełnie zbyteczne i wręcz niepotrzebne,ale cóż,Twoja to sprawa.Sądy to najgorsza moim zdaniem instytucja w Ojczyznie.W jawny sposób okradziono firmę,i coooooo....dwukrotnie umorzono sprawę,mimo niezbitych dowodów.Mnie i moich serdecznych przyjaciół tu na forum parch z Kalisza obrzucał jak tylko mógł fekaliami.Dostarczono do sądu 33 obrażliwe wydruki i coooooo.......jajcooooo.Trzy lata sędzina,a potem druga cuda wymyślały,przeciągały ile się da,by sprawy nie zacząć, wyznaczyła nawet dzień i godzinę,a wieczorem wpadł zdyszany posłaniec z pismem ODWOŁUJĄCYM ROZPRAWĘ,a na końcu w ogóle jej nie zaczęto,i.....umorzono,a Ty Szanowny Kolego piszesz,,,Jeśli to nie poskutkuje to iść dalej drogą prawną....drogą prawną,raczej znajomościami,tak Szanowny Kolego znajomościami,bo jako mały chłopiec zapamiętałem słowa dziadka,jak opowiadał,że w pewnej rażąco niesprawiedliwej ocenie sędziowskiej prawnik pokrzywdzonego wziął na sali sądowej do ręki kodeks karny,i przewracając kartkami chodził przez kilka minut po sali.W końcu pan sędzia nie wytrzymał i zapytał,czego tak długo szuka w tej księdze SPRAWIEDLIWOŚCI panie sędzio SPRAWIEDLIWOŚCI.Jak kuzyna mojego ciężko pobito i wiele dni leżał w szpitalu to ZGINĘŁA DOKUMENTACJA LECZENIA,więc co ja mam z ufnością i z szacunkiem patrzeć na tę instytucję.Napisałbym więcej,ale już zupełnie niepotrzebnie podskoczyło mi ciśnienie,więc szkoda zdrowia,bo ONO JEST POTRZEBNE KAŻDEMU I W KAŻDYM WIEKU.Pozdrawiam.Z szacunkiem i poważaniem Wiesław Puchalski z oddziału 0100 Ostrów Wielkopolski.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
hodowca1234




Dołączył: 03 Sie 2012
Posty: 71
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 10:41
PostTemat postu : Kol.Wieslaw.Puchalski
Odpowiedz z cytatem

Kolego Wiesławie mam do Ciebie wielki szacunek jako super hodowcy i jak i do bardzo dobrego człowieka . Jednak Twoja wypowiedź trochę jest błędna . Co mamy zrobić w takiej sytuacji jak ktoś nas oszukał . Podwinąć ogon , schować się i udawać ,ze nic się nie stało . To tylko utwierdzi takich Cwaniaków jak tego gościu co zabrał te gołębie ,ze jest bezkarny . Wiem ,ze masz uprzedzenie co do sądów , lecz zawsze należy walczyć o swoje droga prawną , jeśli nie idzie dogadać się polubownie . Od tego właśnie są prawnicy i sądy . Twoje przykre spawy zapewne miały miejsce w czasach innego systemu i od tej pory trochę się zmieniło . Ja generalnie podtrzymuje swoją radę .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wieslaw.puchalski




Dołączył: 13 Mar 2016
Posty: 635
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 12:18
PostTemat postu : SZUKANIE SPRAWIEDLIWOŚCI
Odpowiedz z cytatem

Szanowny Kolego hodowca1234.......z pełnym szacunkiem do Ciebie,że nie podwijamy ogonka i sprawiedliwości szukamy w sądach.Ja generalnie uciekam jak najdalej od tego przybytku.W Ostrowie jest 100-metrowa ulica Sądowa i jak tam się wejdzie to można wyjść za 25 lat.Jacy potrafią być ludzie i do czego zdolni to opiszę,by niektórych przestrzec.Mój ojczulek pracował w milicji i w 1965 roku po 20-stu latach poszedł na emeryturę.W 1946 roku z wrocławskiego aresztu na prośbę pewnej znajomej rodziny wyciągnął z aresztu pana Mietka.Był na wskroś kombinatorem i sporo się dorobił.Nieraz się spotkali,pogadali i będąc już 3 lata na emeryturze spotkał go na mieście.Co porabiasz,a tak jestem na emeryturze i mam nutrie.Toś mi spadł z nieba.Mam 30 małych nutrii i z chęcią tobie sprzedam.Ile=3 tysiące za wszystkie.Dobrze.Pojechali do domu i mamusia wypłaciła mu tę kwotę.Natychmiast zaczęliśmy robić odpowiednie klatki i po 3 dniach gotowe,i ojczulek po nie pojechał.Maryś ja je sprzedałem bo potrzebuję kasę.Dobrze,więc oddaj mi te 3 bańki.Nie mam i nie stworze.No to za tydzień jestem i kasa ma być.Przyjechał do domu wkurzony niesamowicie,ale......za tydzień ta sama gatka,i jeszcze ostrzej..nie mam i nie wiem kiedy będę miał.Ojczulek wiedząc,że kasy nie odzyska pojechał do komendanta.Ten od razu zadzwonił i Mietek nie wiedząc o niczym odebrał telefon.Rozmowa była krótka..jutro o 10 u mnie w gabinecie,minutę po już jest pan aresztowany.Rano Ojczulek pojechał na komisariat i rozmawiał z dyżurnym.Wpada Mietek i.....Maryś litości ja nie mam,on mnie wsadzi za kraty,błagam,uklęknę przed tobą,miej litość,Powiedz komendantowi ,że tobie oddałem,prawie klęczał.JA BYM SIĘ ZAŁAMAŁ PO TAKICH SŁOWACH,ale nie ojciec.Przeszedł wojnę i był człowiekiem zahartowanym,więc.....idziemy do komendanta.Tam krótko....proszę tu na stół położyć te 3 tysiące.POŁOŻYŁ i mu podziękowano.Jak by dzisiaj załatwiano takie sprawy Szanowny Kolego.Wnioski proszę samemu wyciągnąć.Kończąc pozdrawiam serdecznie.Z szacunkiem i poważaniem Wiesław Puchalski z Oddziału 0100 Ostrów Wielkopolski.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Szpak65




Dołączył: 14 Gru 2014
Posty: 1326
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 12:50
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

"Na tym forum jest tylu wielkich znawców wszystkiego ,a nie potrafią doradzić dziewczynie jak ma rozwiązać tą nie miła sytuacje . Wstyd panowie ."


Powiedz mi kolego hodowca 1234 czego mamy się wstydzić i jak doradzać komuś nie znając sprawy , co najwyżej można wyjść na kompletnego idiotę .
Wpis tej Pani jest ogólnie traktuje o tej sprawie . Nie wiemy jaka była umowa miedzy tymi Panami , nie wiemy na czym polega to nieprzyzwoite zachowanie itd itd. Możemy współczuć tej pani ale aby coś konkretnego powiedzieć to trzeba znać konkrety . Ja ich nie znam . Jeżeli masz pełną wiedzę o tej sprawie to i owszem coś konkretnego napisz ale nie zaczynaj swojej wypowiedzi od umniejszania innym tylko dla tego że nie chcą na darmo bić pianę DL.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wkic




Dołączył: 01 Cze 2013
Posty: 1561
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 13:00
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Hodowca1234 umowa slowna nie jest wazna musi byc na papierze i
podpisana przez obu wlascicieli wtedy jest wazna i w sadzie wygrana.
Panie Wieslawie ja nikomu nie daje pieniedzy jak nie mam towaru.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ivonn600




Dołączył: 24 Lis 2019
Posty: 6
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 14:28
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Szanowni Państwo,

dziękuję za Państwa komentarze. Oczywiście liczę na to, że Tata podejmie stosowne kroki w celu odzyskania swojej własności (naturalnie karty gołębi znajdowały się u niego). Niezależnie jednak od drogi prawnej zdecydowałam się opisać tę sytuację na forum, ponieważ uważam, że tego typu zachowania muszą być społecznie piętnowane chociażby dla uszanowania zasad fair play w tym sporcie.

Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dodik




Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 2
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 15:19
PostTemat postu : Re: Skandal w oddziale Góra-Wschowa
Odpowiedz z cytatem

ivonn600 napisał:
Drodzy Hodowcy,

Postanowiłam napisać tę wiadomość, aby wszystkich Państwa przestrzec przed jakąkolwiek formą współpracy z panem Piotrem Kunyszem (oddział Góra-Wschowa, na listy PZHGP wpisana żona Natalia), który w ostatnich dniach dowiódł swojej skrajnej nieuczciwości, pogardy dla fundamentalnych wartości – a co dla mnie najważniejsze – doprowadził do krzywdy mojego Taty. Uważam też, że ten człowiek nie ma prawa nazywać siebie mianem hodowcy gołębi pocztowych i przede wszystkim przypisywać sobie jakichkolwiek sukcesów na tym polu.

W szczególności chciałabym, aby mieli Państwo świadomość, że gołębie, które być może będą Państwu oferowane na sprzedaż zostały bezczelnie zawłaszczone przez pana Piotra z gołębników mojego Taty. Człowiek, który deklaruje, ze jest ich właścicielem prawdopodobnie nigdy ich sam nie nakarmił ani nie napoił, nie posprzątał po nich gołębnika (bo przecież gołębnik również nie należał do niego), nie podał im lekarstw ani szczepionek, nie wie, kiedy chorowały, z jakich krzyżówek pochodzą i jak stopniowo rozwijały swoje umiejętności. Te ptaki prawdopodobnie nigdy nie siedziały na jego ramieniu ani też nie reagują na jego wołanie. Dlaczego? Bo ich Hodowcą, Opiekunem, Przyjacielem i Wyłącznym Właścicielem jest mój Tata, który był przy nich każdego dnia od świtu do nocy, świętował każdy ich sukces i przeżywał ich każdą porażkę.

Natomiast pana, panie Piotrze, proszę o przejrzenie się w lustrze i odpowiedzenie sobie na pytanie, czy naprawdę było warto. Traktowaliśmy pana jak przyjaciela rodziny, darzyliśmy pana zaufaniem a pan to wszystko zaprzepaścił. Nie chcę myśleć, że staliśmy się ofiarą skrzętnie przemyślanego i wdrażanego przez kilka lat planu. Wolę wierzyć, że gdzieś po drodze się pan pogubił i być może w ten nikczemny sposób chce pan poprawić swoją aktualną sytuację materialną. Tylko jakim kosztem.

Jestem przekonana, że mój Tata stopniowo odbuduje swoje rozgrabione stado, bo to on ma talent, doświadczenie i pasję, których panu brakuje. A pan? Pan ma kilkadziesiąt przywłaszczonych gołębi i zapewne ciągle żywą żądzę sukcesu, którego tak naprawdę nigdy pan nie osiągnął samodzielnie i który zapewne już nigdy się nie powtórzy.

Trudno mi było napisać o tych doświadczeniach, bo dotyczą one jednej z najbliższych mi osób. Ale jeśli uda mi się kogokolwiek uchronić od nieuczciwości, która spotkała mojego Tatę, uznam, że było warto.

Dobry Lot,
Iwona Jaskułowska (zd Szelest)



Proszę Panią,
proszę najpierw porozmawiać szczerze ale naprawdę szczerze z ojcem a później kogoś obsmarować publicznie. Fakt że Pani tato ma wiedzę i "rękę do gołębi" ale to co uczynił wobec Piotra to jest dopiero jakieś nieporozumienie. Jeśli ktoś kogoś nazwa figurantem na listach i jeszcze zaczyna handlować nie swoimi gołębiami bez wiedzy właściciela już nie wspomnę o chowaniu lotników i opowiadaniu ze zginęły na locie aż tu nagle się znalazły po wizycie odpowiednich służb. To jest dopiero bezczelność. Dla mnie to jest żenujące i Pani nazywa swojego Tatę - Hodowcą?? Dla mnie jest inne określenie takiej osoby ale nie mam zamiaru nikogo oczerniać. O wiele więcej by zyskał jakby był szczery wobec kol. Piotra. Piotr miał po prostu za dobre serce zostawiając jeszcze ptaki po interwencji na tej posesji, ja bym nawet nie zostawił pióra. Tyle w tym temacie.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3977
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 16:00
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

No to raczej do sądu nie pójdzie,porada nie skuteczna :)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Piotr.kunysz




Dołączył: 25 Lis 2019
Posty: 41
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 16:09
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Witam.
Co do opisu Pani Iwony
Jest pani zle poinformowana przez wlasnego tatę.
Umowa miedzy nami byla taka ze tato prowadzi ptaki ja je utrzymuje i oplacam caly sezon z wlasnych pieniedzy i tak tez bylo.
Tato z propozycja wyszedl do mnie i mial to robic na mojej posesji,jednak stwierdzil ze za daleko by dojeżdżać i moje golebie rozplodowe byly wozone do taty i tam chowane mlode i z taty posesji lotowane.
Ja pracuje za granicą,z tad tata do mnie wyszedl z taka propozycją.
Umowa tez byla taka ze jak bede chcial zrezygnowac to zabiore wszystkie golebie lotowe,jednak teraz tato odwrocil kota ogonem i musialem zlozyc sprawe na policje.
Mam wszystkie dokumenty potrzebne do odbioru golebi i z policja zabralem czesc golebi,pani tata podpisal protokoly ze golebie sa moje,wiec nie wiem dlaczego pani mnie tu oczernia.
Na wszystko posiadam stosowne dokumenty,jak i swiadkow co panski tata mowil.
Prosze tez zapytac taty czy pochwalil sie tym ze schowal czesc golebi?
Na to tez sa dowody!!!!
Informuje też ze zlozylem juz dziś wniosek do sadu o szkalowanie mojego imienia i nazwiska.
Tak ze Pani Iwonko spotkamy sie w sądzie!!


Pozdrawiam serdecznie Piotr Kunysz


Ostatnio zmieniony przez Piotr.kunysz dnia Pon Lis 25, 2019 17:25, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Chodowca442




Dołączył: 24 Gru 2015
Posty: 1152
WysłanyWysłany: Pon Lis 25, 2019 16:10
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

I znow medal odwrócony.
Świeci zawsze z jednej strony.
A jaskółki powiadają.
Jak się spółki opłacają.
Który wspulnik nie uczciwy?
Wtedy łapią się za grzywy.
I już młócić nie przestaną.
Puki swego nie dostaną.
A mecenas aż się śmieje.
Wątpliwości ich rozwieje.
Rację przyzna nie bezpłatnie.
Bo wspulnicy dusze bratnie.
I tak roczek może dwa.
Ta melodja będzie szła.
Dziś już sprawa jest wygrana.
Może jutro proszę pana.
I tak długo to się stanie.
Aż mecenas powie panie.
W twym garnuszku widać dno.
A już nam tak nieźle szło.
Jaki morał każdy wie.
Jak te spółki kończą sie....


Ostatnio zmieniony przez Chodowca442 dnia Pon Lis 25, 2019 16:16, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css